Autorskie statuetki wykonane przez artyste

Na starcie stanęło prawie 300 zawodniczek i zawodników. Uwagę nielicznej niestety widowni, skupiali na sobie medaliści IO z Pekinu członkowie "złotej", czwórki podwójnej (Adam Korol, Michał Jeliński, Marek Kolbowicz, Konrad Wasielewski) i "srebrnej" osady, czwórki wagi lekkiej bez sternika (Miłosz Bernatajtys, Paweł Rańda, Bartłomiej Pawełczak, Łukasz Pawłowski). W centrum zainteresowania była także najlepsza polska skiffistka, poznanianka Julia Michalska.
Podczas mistrzostw Polski czas dla Internautów Onet.​pl znaleźli polscy "Dominatorzy". Korol, Jeliński, Kolbowicz i Wasielewski uczestniczyli w sobotę w czacie zorganizowanym przez redakcję sportową. Odpowiadali na pytania ze swadą i wrodzoną skromnością. Odebrali także pamiątkowe statuetki za zwycięstwo w plebiscycie Onet.​pl na Drużynę Roku 2008.
Na torze regatowym potwierdzili swoją klasę. Kolbowicz z Wasielewskim, w osadzie AZS Szczecin wraz z Pawłem Cięszkowskim i Krzysztofem Młynnikiem, wygrali rywalizację czwórek podwójnych. Sukces powtórzyli w dwójkach podwójnych. W bratobójczym biegu "Dominatorów" Kolbowicz z Wasielewskim linię mety minęli przed dwójką AZS AWFiS Gdańsk Adam Korol, Piotr Licznerski.
To był trudny bieg. Pierwszy tysiąc był fajny, z lekkim wiaterkiem, tak jak lubimy. Drugi to natomiast walka o przetrwanie. Konrad i ja popłynęliśmy jednak na tyle dobrze, że Adam z Piotrem Licznerskim minęli linię mety za nami. Łatwo jednak nie było, bo wcześniej startowaliśmy w czwórce. Gdyby jednak kolejność na mecie była odwrotna nie byłoby żadnej niespodzianki. Tak naprawdę to jest jeden z etapów, który zbliża nas do kolejnego celu. Chcemy, żeby za dwa i pół miesiąca, tu, na tym torze, zagrali nam Mazurka Dąbrowskiego. Jesteśmy zobligowani startować na mistrzostwach Polski z racji tego, że coś musimy dać też dla klubów. Dla kraju dajemy, ale startujemy też w układach klubowych. W czwórce startowaliśmy dziś z dwoma młodymi chłopakami, dla których samo bycie z nami w jednej osadzie jest sporym przeżyciem. A nasza czwórka reprezentacyjna? Nie chcemy od siebie odpoczywać. Jesteśmy "rozdzieleni" przez tydzień, ale na PŚ za dwa tygodnie myślę, że będzie bardzo dobrze powiedział tuż po starcie, jeszcze z łódki, Kolbowicz.